Znowu więcej za prąd?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jeszcze niedawno, w trochę sarkastyczny sposób, pisałem o nowych podatkach. Dzisiaj rząd po raz kolejny udowadnia, iż jego pomysłowość w sięganiu do kieszeni podatników jest o wiele większa, niż nam się wydaje. Tym razem chodzi o uwolnienie cen energii.

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” do uwolnienia cen energii elektrycznej może dojść już z początkiem przyszłego roku (to tak na dobre rozpoczęcie nowego roku…). Efektem tego może być wzrost cen, jak się szacuje, o około 40%. Czyli całkiem sporo.

Spodziewa się, iż Urząd Regulacji Energetyki, już jesienią zdejmie obowiązek wspólnego ustalania cen z firmami z branży energetycznej.

Eksperci szacują, iż podwyżka może sięgnąć nawet 40%. Wyliczenia opierają na analogicznej sytuacji z roku 2007, kiedy to uwolniono ceny dla biznesu. Spowodowało to właśnie wzrost cen w podanej wcześniej wysokości.

Znowu więcej za prąd?Nie bądźmy jednak pesymistami i załóżmy, że ceny wzrosną o około 20%. Co to oznacza dla przeciętnego gospodarstwa domowego? Zakładamy, iż przeciętna, 4 osobowa rodzina płaci za energię około 170PLN na miesiąc, czyli około 2000PLN za rok. W takim przypadku roczny rachunek będzie wyższy o około 200PLN, czyli zapłacimy 2200PLN. Wzrost nie jest wprost 20-procentowy, gdyż cena energii na rachunku stanowi jego połowę, reszta to opłaty przesyłowe.

Jak łatwo wyliczyć przy pesymistycznym wariancie, czyli wzroście o 40%, rachunek wspomnianej, przeciętnej rodziny wzrośnie do 2400PLN rocznie, a więc 30PLN miesięcznie.

Czy można jednak optymistycznie zakładać, iż opłaty przesyłowe nie zostaną też podniesione? Jak wtedy wzrośnie cena? Kogo będzie stać na płacenie takich rachunków? A może będziemy żyli po ciemku?

Odpowiedzi postawione wyżej pytania poznamy już wkrótce…